Wracając ze szkoły, idąc na trening, jedząc obiad w restauracji.. Podczas większości czynności spoglądamy się na otaczające nas osoby i staramy się zachowywać jak wszyscy, żeby się nie wyróżniać, bo nie chcemy być wytykani palcami. Pytanie tylko dlaczego?
Osobiście tego nie rozumiem. Większość woli podążać za
stadem, bo nie chce być na ustach innych. Ludzie zawsze znajdą pretekst, aby
poplotkować o kimś. Najwidoczniej życie tych jednostek jest zbyt nudne, aby
mogli żyć jedynie swoim dniem. Przejmujemy się tym, co myślą o nas inni, a
większość z nich nie wie nawet, co myślą o sobie samych.
